Zdenerwowany epizodem z Cyganką, mechanicznie i drętwo jak manekin wchodzisz do kawiarni i siadasz na wolnym stoliku pod ścianą, by zaraz zauważyć, jaki błąd popełniłeś. W pomieszczeniu pachnie bowiem niebezpieczeństwem. Jadwiga, córka właściciela, jest czymś widocznie zdenerwowana, a na jej czole dostrzegasz krople potu. Dyskretnie podążasz za jej wzrokiem w stronę skrytego w cieniu stolika, przy którym siedzi dwóch młodych wojskowych w dziwnie niedopasowanych do sylwetki mundurach. Oni z kolei patrzą na stolik środkowy, przy którym siedzi rozpolitykowana grupa stałych bywalców: młody i szczupły Żyd-student, dziennikarz o sylwetce byłego robotnika plus jeszcze kilka twarzy, o których nie da się powiedzieć nic szczególnego. Rozumiesz, że to oni są zagrożeni jakąś prowokacją. Wobec tego


Gestem przywołujesz Jadwigę.

Podchodzisz do stolika, gdzie siedzą Żyd i dziennikarz.