Teraz stróż mówi ci konfidencjonalnym szeptem, że on i jego znajomi, sami sprawdzeni ludzie, także by chcieli temu krajowi pomóc, tak bez zbędnego mędrkowania, czyszcząc go, tak jak miotłą czyści się podwórze.

Uskrzydlony słowami, które przed chwilą wypowiedziałeś niespodziewanie nawet dla samego siebie, zgadzasz się, aby tylko im nie zaprzeczyć. Zgadzasz się całym sercem, nie wiedząc jeszcze, że...