Jest jeszcze jedna sprawa: dawkowanie. Kroplówka to jest opcja awaryjna, bo żaden inny sposób, łącznie z zastrzykiem domięśniowym, nie zadziała tak szybko. Normalnie po prostu dodajesz kilkanaście kropli do napoju, najlepiej późnym wieczorem, bo okres oczekiwania na efekt to akurat 9-10 godzin. To wszystko. Efektów nie będę ci opisywać, bo sam je poznasz. Potęgują się w stresie. Dlatego dopiero na egzaminie zrozumiesz, co ci dałem, co to cudo potrafi zrobić z człowiekiem, jak go przemienić. A teraz idź, nic więcej nie mów. Nie dziękuj ani nie zastanawiaj się, bo w tym momencie masz jeszcze za mało danych. I powodzenia!
W towarzystwie Jerzego, który gada jak nakręcona pozytywka, czujesz się trochę nieswojo. Dlatego skwapliwie korzystasz z propozycji, by skończyć tę rozmowę. Wychodzisz, spacerujesz jeszcze przez godzinę bez większych przygód, po czym idziesz na egzamin.