Żołnierz prycha pogardliwie, a następnie wraz ze swoim towarzyszem opuszcza kawiarnię. W tym momencie podchodzi do ciebie Jadwiga, wyraźnie zdezorientowana, i pyta, co się właściwie stało, a przede wszystkim czym zdenerwowałeś tego Żyda. Mówi to takim tonem, jakbyś potrzebował się wytłumaczyć z czegoś tyleż brzydkiego, ile nieokreślonego.


Chciałem go ostrzec, nie zrozumiał gestu. Czy ten towarzysz zawsze taki nerwowy?

Pytasz: Co też panienkę ugryzło?.